(Rīgas Melnais Balzams) – tradycyjny ziołowy napitek łotewski o mocy 45 proc. i kolorze karmelu. Receptura pochodzi z XVIII wieku, a raczyła się „czarnym balsamem” ponoć sama caryca Katarzyna. W smaku do niczego niepodobny, gorzki, ale ze sodką nutą w tle, stanowi mieszankę 24 ziół, kwiatów, owoców, korzeni. Sprzedawany w charakterystycznych ceramicznych butelkach malowanych na brązowo. Jest też Rīgas Melnais Balzams Upeņu, czyli z czarną porzeczką (30%). Zupełnie inny w smaku – głębia owocu, w pierwszej chwili w ustach smak słodko-kwaśny, typowy dla czarnej porzeczki, ale za chwilę czujemy ciężką gorycz na podniebieniu. Jest to pyszne, zakochałem się w tym trunku od pierwszego kieliszka i choć nie jest to trunek tani, zawsze przywożę go z podróży na Litwę czy Łotwę. W Polsce, niestety, niedostępny.
To prawda...może dlatego tych litewskich smakołyków nie doceniam, bo pochodzę z Suwalszczyzny..gdzieś tam przemykały te "999" i inne % ;)
Ja dopiero wróciłam z wojaży po krajach nadbałtyckich, a do czarnego balsamu zniechęciła mnie degustacja...niestety bez popicia, khm..wolę jednak ten z porzeczką :D
Hihi..zaraz zaczną się zamówienia ;)
Sobota, 7 Maja, 2011
Disorder czarna ryga z porzeczką
oj, lista zamówień byłaby długa... A nalewki Stumbras u was na Suwalszczyźnie to są może? Chodzi mi o te: http://www.stumbras.eu/napoje/nalewki/nalewki-stumbras
Wtorek, 2 Sierpnia, 2011
Disorder czarna ryga z porzeczką
Hmm głowy uciąć nie dam...a z Suwalszczyzny pochodzę, teraz ja sem "warsawianka" ;)
Jak wpadnę w rodzinne strony sprawdzę, pamiętam smak wersji z chyba borówką...Szkoda, że wszędzie rozpowszechniają "999" a innych typów jak na lekarstwo...
Ostatnio w Wilnie widziałam te nalewki w promocji po 10, czy 11 litów ;)
Sobota, 7 Maja, 2011
Disorder czarna ryga z porzeczką
ostatnio się poprawiło i jest trochę więcej niż tylko 999, Stumbrasa to wiele produktów jest, ostatnio widzę, że np. Starka litewska jest w sklepach, wódka pigwowa (pycha) czy żurawinowa. Z 999 to najlepsze moim zdaniem jest pomarańczowe.
Ech..aż się rozmarzyłam...tak usiąść na plaży, popijać Balsam porzeczkowy i patrzeć na rafę...
Może i na te nalewki przyjdzie moda :) Napiszę po powrocie, czy były, a sprawdzałeś na tych kiermaszach przedświątecznych?
Z drugiej strony..miły wypad na weekend :D
Sobota, 7 Maja, 2011
Disorder czarna ryga z porzeczką
na kiermaszach patrzyłem - Litwini sprzedawali chleby i kiełbasy, nalewki były tylko krajowe. Jak z balsamem to na Mierzeję Kurońską, ale gdzie tam rafy? Z Warszawy na weekend troszkę jednak daleko, jak jechać to już na tydzień.
Hmm o ile nie za dużo kosztowałam ciemnego piwa w Tallinie, to pamietam, że w drodze z Tallina do Rygi zatrzymaliśmy się w takim pieknym malowniczym zakątku i na ogromnej tablicy mogłam przeczytać o ginącej rafie...piękna piaszczysta plaża i w oddali fragmenty białej rafy...
Oj wiem..ja mam za sobą weekend, a własciwie 3 dni Wawa- Tallin-Ryga-Wilno-Wawa i przyznam szczerze..krótko...tylko na złapanie smaku :)
Sobota, 7 Maja, 2011
Disorder czarna ryga z porzeczką
Dokładnie, nic dodać, nic ująć..wiatry to oni mają ;)
Ja pewnie jeszcze tam wrócę, ale może bardziej koło sierpnia, września...podobno jest tam jeszcze ładnie i ciepło...
pije bez mieszania, ja przynajmniej nigdy nie mieszałem, ale piszą, że można dodawać do herbaty lub kawy (chyba musi być ohydne), poza tym tez z sokiem z czarnej porzeczki. Wyczytałem też, że można to mieszać z wódką - nie bardzo wiem, po co? Czyste jest ok. - może być z lodem, może być nieschłodzone, gorzkie, ale z nutą słodyczy. Dla mnie to nie jest specjalnie dobre, ale na pewno specyficzne ;)
ja piłam z kożuszkiem z bitej śmietany, która pozostawia wąsy łaskoczące :) ma w sobie ziół mnóstwo, ale też pachnie malinowym chruśniakiem :) i kotkami brzozowymi :) hm, jednak głównie pozostaje gorycz – dobrze, że tylko na ustach :)