Zostać uwięzionym w windzie, w zależności od okoliczności i towarzystwa, może być sytuacją całkiem przyjemna, wręcz podniecającą… Richard Burton jednak nie czuje się w powyższej sytuacji komfortowo, gdyż nie dość, że w windzie uwięziony jest samotnie to jeszcze tytuł książki, której jest bohaterem nie wróży niczego dobrego. A jest bohaterem „Bomby w windzie”, najnowszej powieści dobrze znanego olsztyńskim czytelnikom pisarza Łukasza Gołębiewskiego. Jak sam autor mówił na promocji w windzie warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki, to powieść o lęku przed samotnością i śmiercią. Bezkompromisowy język Gołębiewskiego dodaje książce pikanterii i choć z pozoru różni się ona znacznie od poprzednich książek pisarza (wystarczy wspomnieć takie tytuły jak „Xenna, moja miłość” czy „Złam prawo”) to sądzę, że miłośnicy jego prozy nie zawiodą się. Gołębiewski zamyka swojego bohatera w sytuacji ekstremalnej. Bez jedzenia i picia, odcięty od świata, za to wypełniony po brzegi myślami dręczącymi człowieka zawsze w sytuacjach ostatecznych prowadzi czytelników przez zakamarki swojego sumienia dopalając ostatnie trzy papierosy. To książka, która z pewnością skłania do refleksji. A tych, którzy zainspirowani lekturą zechcą dowiedzieć się więcej, będą mieli okazję do rozmowy z autorem, który 2 marca odwiedzi Kawiarnie Literacką. |