Zbiór wierszy. Jak sugeruje tytuł i sam autor w przedmowie - jest to zamknięty rozdział w twórczości Łukasza Gołębiewskiego, który od 1999 roku nie napisał ani jednego wiersza. Wcześniej utwory poetyckie publikował w zbiorkach i antologiach, a także w prasie literackiej (m.in. "Wiadomości Kulturalne", "Magazyn Literacki", "Enigma" i in.). Zazwyczaj wiersze podpisywane były pseudonimem Isztar, tak jest też w przypadku tej edycji, w kórej znalazło się 39 utworów.
MAM!!MAM! Mam "Kronikę ptaka nakręcacza". Mam jeszcze Borgeza, Cortazara...., starczy. Na razie. Powiedz mi,jak trawisz Masłowską? Mnie ciężko idzie. Podobno jej sztuki teatralne są dobre.
Ja trawię bardzo dobrze, zwłaszcza "wojną polsko-ruską...", ale sztuk nie czytałem - ci, co lubią ten gatunek mówią że dobre, ja chyba ostatni raz czytałem sztukę teatralną jak byłem w liceum i pewnie był to Beckett albo Różewicz, potem jakoś straciłem zainteresowanie gatunkiem. Ale prozę Masłowskiej lubię, i owszem :)