Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Disorder i ja Czwartek, 8 Stycznia, 2009
Disorder
  Czas strasznie szybko leci, właśnie dziś oglądałem próbne wydruki "Disordera" z drukarni (tzw. ozalidy). Za 10 dni książka będzie wydrukowana, znów czekają mnie spotkania autorskie, które bardzo lubię, bo to okazja by poznać się z Wami. Powiem szczerze, nie jestem zachwycony tą książką. Sam najbardziej lubię "Melanże" bo udało mi się w tej powieści być tak bardzo lakonicznym i oszczędnym w słowach (i emocjach) jak tylko potrafiłem. "Disorder" według mnie jest nierówny, może dlatego, że powstawał długo, miałem ponad półroczną przerwę w pisaniu i chyba czytelnik zobaczy ten rozłam - początek jest pisany w formie mniej lub bardziej zabawnych anegdot, a dalej koncentruję się głównie na autodestrukcji bohatera.
Mój kolega Krzysztof Masłoń, świetny krytyk literacki, z którym nie tylko od kilkunastu lat pracuję (przez ponad 10 lat w "Rzeczpospolitej" a obecnie w "Magazynie Literackim KSIĄŻKI"), ale który jest też dla mnie swego rodzaju dziennikarskim guru, powiedział mi - z przekąsem - po przeczytaniu "Disordera": "Bohater boi się niemal wszystkiego, oddziela się od swoich lęków tylko po alkoholu. Ale napić się do spodu też boi, bo – powiada – chce żyć! Nie wie dlaczego, ale chce. Podpowiadam: – bo życie jest piękne. Ale co ma na ten temat do powiedzenia Disorder? Z wyraźnie przez C2H5OH spustoszonym mózgiem...". Dodał, że czyta się dobrze, ale postać bohatera go odrzuca.
Już niedługo dowiem się, jak Wy oceniliście moją nową powieść. Przyznam, że czekam na te oceny z pewnym niepokojem, zwłaszcza, że nie za bardzo potrafię sobie poradzić z następną powieścią. Na razie jest raczej pewne, że w maju 2009 wyjdzie kontynuacja "No Future Book", esej o przyszłości książki pod wstępnym tytułem "E-książka|book. Szerokopasmowa kultura". Bardzo bym chciał wydać kolejną powieść w 2010 roku, ale nie mogę tego obiecać, mam jeden tekst rozgrzebany, nie wiem jednak czy będę chciał/potrafił go ukończyć, poza tym pomysły na dwie inne powieści... i ciągle bardzo mało czasu by się za to zabrać, zwłaszcza, że obiecałem Kubie, że napiszemy wspólnie książkę o naszej ubiegłorocznej podróży autostopem po Ukrainie...
Wracając jednak do "Disordera", sam dziś bardziej lubię te "smutniejsze" fragmenty, zwłaszcza końcówkę tej książki, która jest właściwie monologiem bohatera, pisanym niemal jednym tchem, to taki fragment, który trudno jest czytać na głos, bo jest w nim duży ładunek emocji, a niewiele pauz. Wciąż też sam potrafię się śmiać z niektórych fragmentów, z nieporadności mojego bohatera - zwłaszcza w relacjach z kobietami. Bo w przeciwieństwie do tego nadętego dupka z "Xenny", bohater "Disordera" jest zwykłym nieudacznikiem, facetem kompletnie przegranym - na własne życzenie w dodatku.
Czekam zatem na Wasze opinie po lekturze, fragmenty książki znajdziecie w sekcji do czytania, ale to są dwa fragmenty pisane jeszcze w 2006 roku, potem je przerabiałem, więc w książce z pewnością będzie to trochę inaczej napisane.

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Poniedziałek, 13 Września, 2010 Komputery http://www.disystem.pl
Gratulacje
Odpowiedz
Dopiero zaczynam się wczytywać, ale podoba mi się ten blog. Gratuluję warsztatu!
Poniedziałek, 13 Września, 2010 Komputery http://www.disystem.pl
Gratulacje
Odpowiedz
Dopiero zaczynam się wczytywać, ale podoba mi się ten blog. Gratuluję warsztatu!
Czwartek, 17 Grudnia, 2009 Jagoda jagoda326@op.pl
Disorder i ja
Odpowiedz
Rzeczywistość, postrzegana przez naszego buntownika to gęsta pajęczyna zakazów, nakazów i uwarunkowań, to cielesne i duchowe więzienie, zniewalające jednostkę rozbudowanym systemem nienaruszalnych prawideł. Bohaterowie świadomie wybierają los wyrzutków, społecznych pasożytów, niepożądanych obywateli. To mierzenie się z samym sobą, swoimi lękami, tęsknotami, nadziejami i smutkami. Na przekór wszystkiemu ciągną swój pijacki żywot, nawet za cenę utraty najbliższych. Powiedzielibyśmy- buntownicy bez powodu? Niedojrzali outsiderzy, uciekający od obowiązków? A może właśnie buntownicy z jasno wytyczonym celem- obrony własnej tożsamości, uciekający od gombrowiczowskiego „upupienia”? Zwolennicy innego stylu życia, nieprzystosowani do funkcjonowania w społeczeństwie konsumpcyjnym, zasadzającym się na takich wartościach, jak dom, praca, gromadzenie dóbr materialnych, stabilizacja? Książka mocna, do bólu szczera, budzi emocje, frustruje, zaciekawia barwnością języka, bezlitośnie odkrywa przed czytelnikiem ludzkie ułomności. Niczym tanie wino, po którym nie ma się kaca. Z tym tematem zamierzam się zmierzyć w pracy licencjackiej, więc myślę, że będę zaglądać tu częściej. Pozdrawiam!
Czwartek, 17 Grudnia, 2009 Disorder autor@xenna.com.pl
Disorder i ja
Odpowiedz
Hej, to strasznie miło! Wyślij potem pracę licencjacką do poczytania. No i zaglądaj :)
Piątek, 18 Grudnia, 2009 Jagoda
Disorder i ja
Odpowiedz
Chętnie to zrobię, jeśli masz takie życzenie. Z resztą wszelkie uwagi w tym temacie są dla mnie cenne i na pewno zostaną przeze mnie uwzględnione w pracy. Póki co dziękuje za natchnienie i tych kilka przyjemnych chwil, spędzonych przy książce. Miło wrócić wspomnieniami do beztroskich czasów "załoganctwa", pomieszkiwania na skłotach, poczuć w ustach smak taniego wina. Zatęskniłam za tym, bo moje życie potoczyło się trochę inaczej....Nie, nie, nie stałam się jakąś tam "kurwą" systemu, ale w miarę ustabilizowałam swoje życie, choć niektóre schematy codzienności czasem bardzo ciążą, oj ciążą.... Moim marzeniem nigdy sie nie zatrzymywać. Pozdrawiam.
Piątek, 18 Grudnia, 2009 Jagoda
Disorder i ja
Odpowiedz
Chętnie to zrobię, jeśli masz takie życzenie. Z resztą wszelkie uwagi w tym temacie są dla mnie cenne i na pewno zostaną przeze mnie uwzględnione w pracy. Póki co dziękuje za natchnienie i tych kilka przyjemnych chwil, spędzonych przy książce. Miło wrócić wspomnieniami do beztroskich czasów \"załoganctwa\", pomieszkiwania na skłotach, poczuć w ustach smak taniego wina. Zatęskniłam za tym, bo moje życie potoczyło się trochę inaczej....Nie, nie, nie stałam się jakąś tam \"kurwą\" systemu, ale w miarę ustabilizowałam swoje życie, choć niektóre schematy codzienności czasem bardzo ciążą, oj ciążą.... Moim marzeniem nigdy sie nie zatrzymywać. Pozdrawiam.
Piątek, 18 Grudnia, 2009 Disorder
Disorder i ja
Odpowiedz
Wytrwaj w marzeniach, "ruch jest wszystkim" :)
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Farbenka
Odpowiedz
może dopisać alternatywne zakonczenie... jak to pojawił się dawca wątroby, potem pojawiło się olśnienie i zerwanie z nałogiem no a w międzyczasie wielka punkowa miłość aż po grób a disorder został politykiem :P... ale sama wiem że takie zakonczenie nie pasowało by zupełnie do książki.... cały czas jestem wściekła na głównego bohatera i w sumie jest mi go żal... :) Ale książka jak zwykle dobra (tylko krótka - ale to już mówiłam)... Pisz, wydawaj i przyjedz na spotkanie autorskie do krakowa - mam nadzieje że nie przegapie.... eh....
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Disorder
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
Pisz, koniecznie!!!
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Farbenka
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
jak mówisz że "koniecznie" to chyba napisze... hehehe ale znowu mnie wygwizdają i powiedzą że przesłodzone.. a ja nie jestem odporna na ktytykę - posmutnieję, zamknę się w sobie i życie straci sens... pójde pić i skoncze jak bohater.... :P No może napisze, zaczne po kolacji...
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Disorder
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
tak gadasz, a zobacz, że Twoje alternatywne zakończenie jest na topie najczęściej komentowanych postów!!!
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Farbenka
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
i co z tego... i tak mnie gnoją że przesłodzone ... :P Wogóle to czy nie uważasz że zaśmiecam twoją stronę www... pisze te komentarze i pisze.... :(
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Disorder
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
od tego jest żeby ją zaśmiecać :)
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Farbenka
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
zatem będę starała się częściej odwiedzać stronę i częściej komentować :D
Poniedziałek, 16 Marca, 2009 Disorder
alternatywne zakończenie
Odpowiedz
zapraszam :)
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Marchewski prowe@vp.pl
Not Fount
Odpowiedz
Donoszę uprzejmie, że sekcja "do czytania" (przynajmniej u mnie) nic nie wyświetla. A poza tym, to można nablubrać wiele i w uczonym tonie. Dla mnie, w literaturze ważne jest przełamywanie schematów. Nudziarstwo jest grzechem śmiertelnym. Taki typ jak Łukasz, jak szczerze coś z siebie daje, to zawsze czymś zaskoczy. I dobrze, że tak. A "Melanże" bardziej mi się podobały niż "Xenna", więc oczekuję utrzymania kursu wznoszącego.
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Disorder
Not Fount
Odpowiedz
Mi też się bardziej podobają "Melanże"... a "Disorder" podoba mi się mniej, ot i moje obawy :|
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 AGNES
Not Fount
Odpowiedz
A stronka faktycznie nie wyświetla się :(
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Disorder
Not Fount
Odpowiedz
nadal się nie otwiera??? Sprawdzałem w Netscape, mozilli i google chrome - u mnie wszystko jest ok., może to jakieś były przejściowe-chwilowe problemy?
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 AGNES
Not Fount
Odpowiedz
Istnieje też sinusoida, panie Stróżyński :/
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Marchewka
Not Fount
Odpowiedz
y=\sin\frac{1}{x}, 0
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Anna
W oczekiwaniu
Odpowiedz
cierpliwie czekam na tę książkę i czekać będę na następne. Już nie jestem taka sponiewierana po \"Melanżach\". Znalazłam odpowiedź na zakończenie.
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Disorder autor@xenna.com.pl
W oczekiwaniu
Odpowiedz
a co to za odpowiedź?
Piątek, 9 Stycznia, 2009 Anna
W oczekiwaniu
Odpowiedz
w tv leciał jakiś film. Nie pamiętam bo biegałam miedzy kuchnią, a pokojem ale cytat utkwił mi w głowie. Jakis starszy pan siedzący przy stole z przejętą miną wygłosił do kamery:\"Pismo mówi: Jeśli deprawujesz to lepiej zabij.\" Nie pasuje mi \"Pismo mówi\" do ogólnej koncepcji książki i nie sądzę by bohater nią własnie się kierował. Bardziej pasuje mi koncepcja rytualnego morderstwa, o którym kiedyś wspomniałeś. Nie wiem czy nie popukasz się w głowę jak to przeczytasz ale widać ja musiałam sobie jakoś to wyjaśnić.
Piątek, 9 Stycznia, 2009 Disorder
W oczekiwaniu
Odpowiedz
Nie zabił dlatego, że deprawował. Zabił bo nie umiał z nią żyć. Zabił bo nie umiał żyć bez niej. Poza tym zabijając przejął całkowitą kontrolę nad jej ciałem, tak należy odczytywać metaforę przecież wypchania Żyletki. Zabijając mógł poczuć się bezpiecznie. Zabił by "utrwalić", to taj jak z przyszpileniem pięknego motyla - ginie, ale przecież zginąłby i tak, a na szpilce, za szkłem, można go przez lata podziwiać. Gdyby nie moja awersja do formaliny, która straszliwie cuchnie, to równie dobrze bohater mógłby zamknąć swoją Żyletkę w takim formalinowym akwarium...
Piątek, 9 Stycznia, 2009 Anna
W oczekiwaniu
Odpowiedz
To znaczy, że rytualne morderstwo może wchodzić w gre. Bo zwariuję!
Piątek, 9 Stycznia, 2009 agnieszka
W oczekiwaniu
Odpowiedz
rytualne morderstwo jest wyjaśnieniem na poziomie konkretnym, a ja bym myślała o rozumieniu zakończenia Melanży na poziomie metaforycznym, symbolicznym, jako o wyrazie dylematów psychicznych bohatera opisanych powyżej przez Łukasza. jako o fantazji niosącej ulgę w konflikcie wewnętrznym
Piątek, 9 Stycznia, 2009 Disorder
W oczekiwaniu
Odpowiedz
jak zwykle Agnieszko, potrafisz lepiej wytłumaczyć ukryte znaczenia, niż ja sam bym to zrobił :)
Niedziela, 11 Stycznia, 2009 Anna
W oczekiwaniu
Odpowiedz
Za bardzo to wszystko przeżywam. Cóz taka jestem.
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 agnieszka
We śnie
Odpowiedz
a jaka jest przyszłość zaczętej jakiś czas temu "We śnie"?
Czwartek, 8 Stycznia, 2009 Disorder
We śnie
Odpowiedz
hm, ten tego... źle to wygląda, tzn. nie ruszyłem się z miejsca za bardzo, tzn. zapętliłem się, zacząłem mnożyć wątki, potem zacząłem pisać od początku... Teraz sytuacja wygląda tak, że mam rozgrzebane trzy wersje \"We śnie\" i każda jest do niczego. Ale ponieważ powstało sporo tekstu, to pewnie wrócę do tego... Tylko raczej jeszcze nie jestem całkiem gotowy.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz stolicę polski
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2