Słynny berliński skłot przy Köpenicker Str. 137 (niemal na przeciwko Dworca Wschodniego) działa od 1990 roku. Wielki budynek, zajmowany przez skłotersów, został przez nich naprawiony i częściowo przerobiony, tak że obecnie poza pomieszczeniami sypialnymi mieści m.in. bar, salę koncertową, salę na warsztaty twórcze, działa tu też m.in. teatr. Kilkakrotnie próbowano usunąć stąd skłotersów, a budynek sprzedać, jednak solidarna postawa środowisk alternatywnych skutecznie dała odpór. Obecnie na skłocie żyje ponad 50 osób, warto przypomnieć, że w różnych okresach mieszkało tu wiele osób z Polski, a praktycznie nie ma miesiąca żeby na scenie Köpi nie grała polska kapela. W barze można nawet dostać piwo Tyskie :) Wielka i zniszczona kamienica z czerwonej cegły została wybudowana na początku XX wieku, a po zjednoczeniu Berlina została opuszczona przez ostatnich lokatorów z zamiarem jej wyburzenia. W jakimś sensie skłotersi uratowali ten wielki dom, który jest historycznym świadectwem starego przemysłowego Berlina, zresztą znaczna część Köpenicker Strasse zajmowana jest przez stare magazyny, zabudowania fabryczne, browar i niszczejące, pokryte graffitti pustostany. Nie jest to reprezentacyjna część miasta, choć stosunkowo blisko centrum. Dziś pokryta malowidłami elewacja wyraźnie wskazuje na centrum alternatywnej kultury. Köpi to ważne miejsce na kulturalnej mapie miasta, niemal codziennie odbywa się tu jakaś impreza, nie tylko koncerty, ale też pokazy filmów offowych, imprezy sportowe, taneczne, warsztaty plastyczne itp. Trudno sobie wyobrazić by skłot miał przestać istnieć, ale też wciąż jego statut jest niepewny, co może dziwić w tak tolerancyjnym i bogatym mieście jak Berlin. Warto tu może przypomnieć, pisałem kiedyś o tym, że największy europejski skłot - Metelkova w Lublanie - jest dla władz stolicy Słowenii miejscem, z którego te są dumne, bo świadczy o tolerancji i różnorodności. Tego typu miejsca zamiast być narażone na interwencje policji (często brutalne, a na skłotach mieszkają też rodziny z małymi dziećmi) powinny korzystać ze wsparcia samorządów, przy czym najlepszym wsparciem jest pozostawienie tych miejsc w spokoju, pozwolenie by rozwijały się własnym, jakże bogatym życiem. |