Koncert MassMilicji i Life Scars odbył się w dziwnym miejscu, klubie Eufemia na tyłach warszawskiej ASP, nigdy tu wcześniej nie byłem, nagłośnienie było fatalne, wokali prawie nie było słychać. Obydwa zespoły bardzo lubię, obydwa działają od niedawna, ale tworzą je muzycy, którzy wcześniej zaliczyli kilka kapel jak choćby LD50 czy Czas Złamać Prawo. MassMilicja nie ma szczęścia do nagłośnienia, to kolejny ich koncert, na którym perkusja zagłusza muzykę, ale wydali właśnie własnym sumptem demo z czterema kawałkami, które pokazują ich możliwości. Przypominają dawną dobrą Guernikę y Luno, zarówno zaangażowanymi społecznie tekstami, jak i muzycznym bogactwem, czy jak kto woli chaosem. Mi najbardziej podobają się ich „Komitety”, choć bez wątpieniua najbadziej przebojowe są „Pociski zamiast słów”, które w Eufemii (a i na płycie demo) wykonali razem z Izą z Life Scars. Iza to moim zdaniem jedna z najlepszych wokalistek na scenie HC, drobna dziewczyna o potężnym głosie. Kapela istnieje już dwa lata, jeśli mnie pamięć nie myli, nagrali rewelacyjną płytę o zdecydowanie ostrym, brudnym brzmieniu. Jak dla mnie są rewelacyjni. Wrzuciłem cały koncert na YouTube, możecie sami ocenić. |