Znak trochę przesadza reklamując króciutką opowieść peruwiańskiego Noblisty jako „najpiękniejszą opowieść o miłości od czasów »Małego Księcia«”. Biorąc pod uwagę niezwykłą formę edytorską tej powiastki, jest to rzecz wybitnie prezentowa, ukazała się z okazji wizyty Vargasa Llosy w Polsce, ale tak naprawdę najlepszą dla niej okazją byłyby Walentynki. Mały Fonsito tak pokochał swoją koleżankę z klasy Nereidę, że złapał dla niej księżyc w misce z wodą, choć księżyc rzadko przebija się przez chmury nad Limą, miastem z którego pochodzi pisarz. Miłość może przezwyciężyć wszystko, rzecz to powszechnie wiadoma. Serce wzruszonej dziewczynki mocniej zabiło i dała chłopcu buziaka. Od samej opowieści ciekawsza jest oprawa graficzna polskiego wydania autorstwa Katarzyny Borkowskiej, całostronicowe ilustracje, w które wkomponowano krótkie partie tekstu. Hiszpańskojęzyczne wydanie książeczki ukazało się w zupełnie innej oprawie, też wysmakowanej ale wyraźnie adresowanej do dzieci, nie do zakochanych. Polski wydawca chyba postąpił rozsądniej czyniąc z tej ładnej opowiastki równie ładny gadżet. |