na etykiecie napisano: „Na wzmocnienie i na zdrowie!” i chyba wyłącznie w kategoriach zdrowotnych można oceniać ten trunek przyrządzany przez krakowskich kapucynów. Niebywale gorzkie, prawie jak angostura, przy tym oleiste i cierpkie jak nalewka bursztynowa, ma 55% i trudno przełknąć choćby pół kieliszka nie krzywiąc się w strasznym grymasie. Oj, figlarze z tych ojców kapucynów. |