najlepszy chorwacki likier ziołowy o mocy 31%, lepszy od niego (ale i znacznie droższy) jest tylko serbski Gorki List. Firma Badel to jeden z największych w Chorwacji producentów spirytualiów oraz win, który nie tylko dba o marketing, ale i o jakość swoich produktów. Jak wszystkie pelinkovace, tak i Badel wyrabiany jest głównie na bazie piołunu, a sam likier długo leżakuje w dębowych beczkach. Jest słodko-gorzki, w doskonale wyważonych proporcjach, nic dziwnego, że to najpopularniejszy „pelinko” na Chorwacji. Na etykiecie producent reklamuje, że receptura znana jest od czasów Napoleona III, to by wychodziło że od połowy XIX wieku, ale może Napoleon na konsumentach robi wrażenie bo kojarzy się ze znaną marką koniaków? Najlepiej pić w szklance z kostką lodu i cytryną.
Chorwaci produkują jakąś gruszkową brandy... jeśli smakuje tak jak węgierska gruszkowa Vilmos produkowana przez firmę Zwack i sprzedawana również w plastikowych butelkach o poj. 50 ml - polecam, bo jest niezła.
Rakija viljamovka, no jak ktoś lubi gruszkowe destylaty to jest ok., aczkolwiek do węgierskiej się nie umywa, nie ma dwóch zdań, Zwack jest mistrzem nad mistrzami i dotyczy to nie tylko gruszkówki... Czesi robią też niezłe destylaty z gruszek. Mnie zdumiewają te z gruszką wewnątrz butelki - może wiecie jak oni to wkładają do środka????
no myślałem, że może tak to robią, tzn. może nie tak ortodoksyjnie bezpośrednio na drzewie, ale że wsadzają zalążek gruszki i ona rośnie - jednak wydaje się to tak nieprawdopodobne ja Harry Potter. No ale skoro gruszki rosną w spirytusie (tudzież na wieżbie), to może i Hermiona może latać na miotle... ch to wie.
Albo inny sposób, też magiczny i niewątpliwie szybki – najpierw moczysz gruszkę w Knyplówce, umieszczasz w butelce, a potem dolewasz kropelkę Kolosanki, ale tylko kropelkę (ważne)! Gotowe!