"Neurokultura" zamieściła recenzję Antoniny Chojnackiej z "Bomby w windzie" pt. "Przepraszam, czy ta krew jest prawdziwa?". „Bomba...” mimo swojej przewrotności jest książką refleksyjną, traktującą lęku i samotności. Klaustrofobiczna i duszna, jak szyb windy, w którym uwięziony został Burton. Ale ta samotność, ten strach, który staje się bodźcem do snucia opowieści, zostaje oswojony, a nawet staje się symbolem życia: skoro się boję – żyję. Dopóki odczuwam samotność – jestem. To nie czas na modlitwę, ale na przywołanie takich momentów, które boleśnie potwierdzają to, że jesteśmy żywi; momentów dramatycznych, krwawych, często wypartych z pamięci. Ale czy aby na pewno ta krew jest prawdziwa? - pyta autorka recenzji. |